Po ponad 15 latach Dwarf Fortress wreszcie przestał być projektem programistyczną anomalią - Tarn Adams zaczął używać version control. Przez całe dekady twórca odmawiał przyjęcia tego standardowego narzędzia, mówiąc w 2016 roku, że nie czuje się do tego "przygotowany" i nie widzi bezpośrednich korzyści.
W 2013 roku Adams uzasadniał swoją niechęć wręcz filozoficznie - nie podoba mu się uczucie, że kod trafia do "czarnej skrzynki" bez natychmiastowych korzyści. Ta postawa przez lata stała się niemal legendarna w społeczności - gra o oszałamiającej złożoności, rozwijana przez jednego człowieka bez podstawowych systemów śledzenia zmian i współpracy. Jednak dla wielu obserwatorów było to bardziej intrygujące niż zniechęcające - dowód na to, że możliwe jest tworzyć coś naprawdę skomplikowanego nawet bez nowoczesnego workflow'u.
Zmiana przyszła z okazji premiery na Steam w marcu 2023, kiedy Adams przyznał w wywiadzie, że ma już Discord channels do monitorowania i używa version control. To znaczący moment - nie tylko dlatego, że gra zarabia teraz fortunę dla jej twórców, ale dlatego że symbolizuje koniec epoki soliterskiego game devowego heroizmu. Nawet legendarne indygo-projekty muszą w końcu uznać, że nowoczesne narzędzia mają sens.