Opendoor, platforma zajmująca się kupnem i sprzedażą nieruchomości, wycofuje się z Indii. Decyzja ma wydźwięk symboliczny — Indie przez lata były głównym hubem outsourcingu dla branży technologicznej, a teraz niektóre kluczowe firmy kwestionują celowość takich inwestycji.
Tlo jest ciekawe: Indie właśnie osiągnęły status największego na świecie rynku GCC (Global Capability Centers) — ośrodków, które międzynarodowe korporacje zakładają na terenie kraju, aby obsługiwać operacje globalne. Zwykle chodzi o obniżenie kosztów i dostęp do talentów. Jednak wyjście Opendoora sugeruje, że dla niektórych firm kalkulus się zmienia. Być może AI automatyzacja czyni część outsourcowanych prac zbędną, albo firmy odkrywają, że zdalna praca i distributed teams to niekoniecznie opcja najlepsza dla ich modelu biznesowego.
To rozmowa, którą branża będzie musiała przeprowadzić: czy przesunięcie w kierunku AI będzie oznaczać redukcję zapotrzebowania na outsourcing, czy też nowy model współpracy pomiędzy technologiami a pracownikami na całym świecie. Dla Indii może to być moment zwrotny — kraj, który budował swoją potęgę na byciu usługodawcą, będzie musiał szybko się reinwentować.